Początki przygody z dronem

10:50

Dzisiaj krótko o mojej nowej pasji. To, że kocham zdjęcia oraz kocham fotografować pisałam już nie raz. Zaraz obok fascynacji do mody mogę śmiało powiedzieć, że fotografia to moja druga wielka miłość. Co prawda amatorsko fotografuje wszystko w koło, ale kto wie... mam zamiar poszerzać wiedzę oraz praktykę w tym temacie. Fotografuję wszystkim co mi wpadnie w ręce, od smartphona po moją lustrzankę. Ostatnim moim zakupem w tej dziedzinie jest dron, co prawda żaden wypasiony, raczej na początek zwykły do nauki latania, która okazała się wcale nie taka prosta jak mi się wydawało, no ale cóż, jak to mówią praktyka czyni mistrza i od czegoś trzeba zacząć.

Ja zaczęłam od zakupu drona firmy SYMA model X5SC, który jest idealny do nauki. Jego cena wcale nie była wygórowana, dorwałam go na przecenie z ok. 200 EUR na 58 EUR, a więc niezła okazja dlatego nie zastanawiałam się długo nad jego zakupem. Od jakiegoś czasu marzy mi się aby latać takim dronem, kręcić filmy i robić zdjęcia widziane z góry. W ostateczności poluję na Phantoma 4, ale to jak naprawdę nauczę się dobrze latać, co wymaga naprawdę nie małej wprawy i doświadczenia. Przede wszystkim trzeba ćwiczyć, latać, latać i jeszcze raz latać. To tak jak z jazdą samochodem, nie od razu potrafimy wykonać zatoczkę, ale systematyczność ćwiczeń i ciągłe ich powtarzanie daje nam wprawę. Dronem można nauczyć się latać samemu albo można zapisać się również na kurs. Ja narazie postawiłam na moje własne zdolności i ćwiczę sama. Czy mi wychodzi latanie? Napewno jeszcze daleka droga przede mną i poważnie zastanawiam się aby zapisać się na taki kurs, ale póki co podstawy ćwiczę sama na pobliskiej łące w parku.
Nie jest łatwo opanować tego typu sztukę latania, dron jest bardzo czuły na każdy ruch i póki co największy problem mam z tym aby do mnie wrócił. Minusem jest, że ten model jest bardzo lekki i unosząc się w górę od razu leci tam gdzie wieje wiatr dlatego najlepiej latać nim na wielkiej i otwartej przestrzeni, żeby nie wywiało nam go gdzieś na drzewo lub żeby nie wpadł do wody. Sprawę utrudnia również fakt, że nie można podpiąć pod stację sterującą smartphona lub tableta, gdzie w przypadku Phantoma jest to możliwe i możemy od razu obserwować na co ustawiona jest w danym momencie kamera oraz ustawić sobie odpowiednią perspektywę z jakiej chcemy kamerować lub zrobić zdjęcie. Lecz uważam, że na początek akurat to jest najmniej istotne, najważniejsze nauczyć się podstawowych manewrów oraz umiejętności opanowania sprzętu w przestrzeni powietrznej gdyż może również zagrażać. Warto też znać kilka zasad poruszania się tego typu zabawką, a mianowicie na własny użytek możemy latać tylko na wysokości do 30 metrów i nie dalej niż 100 metrów od danego obiektu. Jeśli natomiast chodzi o loty komercyjne, które często związane są ze świadczeniem usług takich jak wykonywanie zdjęć, kręcenie filmów, wymagają od operatora drona posiadania świadectwa kwalifikacji, a więc specjalnego dokumentu, który potwierdza umiejętność bezpiecznego sterowania urządzeniem, badań lotniczo-lekarskich oraz ubezpieczenia. Cały regulamin brzmi trochę rygorystycznie i zniechęcająco, ale nie odstrasza mnie od tego aby próbować dalej i zdobyć umiejętności odpowiednie do poruszania się w przestrzeni powietrznej tego typu dronem. Moim marzeniem jest robienie filmików oraz zdjęć widzianych z góry, aby jeszcze lepiej uchwycić momenty dla mnie ważne i wyjątkowe. Czy jest tutaj ktoś kto interesuję się dronami i lata nimi? Podzielcie się swoim doświadczeniem oraz wskazówkami, będę bardzo wdzięczna.

You Might Also Like

0 komentarze

Popular Posts

Like us on Facebook

Flickr Images

Subscribe