Ulubione produkty do demakijażu

00:12



    Demakijaż twarzy to podstawa czystej i zadbanej cery. Nie muszę chyba wyjaśniać jak ważna a raczej najważniejsza jest to rzecz w naszej codzienniej pielęgnacji. Nie wyobrażam sobie pójścia spać z makijażem na buzi, choć niewiadomo jakbym była zmeczona, jak późno wróciła do domu zawsze, ale to zawsze wykonuję tę czynność. Nie przepadam za zmywaniem makijażu mleczkami do demakijażu czy płynami micelarnymi. Owszem, używam płynów micelarnych, ale to raczej przy porannej pielęgnacji do pozbycia się pozostałości po nocnych produktach (oczywiście najpierw przemywam twarz zimną wodą, a dopiero później sięgam po płyn micelarny).
    W dzisiejszym poście chcę Wam przedstawić trzy moje ulubione produkty do demakijażu twarzy. Każdy z tych produktów działa w połączeniu z wodą i taka forma mi odpowiada najbardziej.
    Pierwszy produkt to Clinique Take the day off - jest to bezzapachowa biało-przezroczysta pasta, którą nakładamy na suchą skórę następnie masujemy aż cały makijaż się rozpuści i zmywamy. Można używać do tego specjalnej ściereczki do twarzy albo po prostu zmyć czystą wodą. Produkt dobrze zmywa makijaż, czuć, że skóra jest oczyszczona i przygotowana do dalszych kroków w pielęgnacji czyli nałożenie kremu pod oczy oraz na twarz czy jakiegoś olejku. Kosmetyk jest bardzo wydajny, potrzeba naprawdę niewielkiej ilości, aby zmyć cały makijaż. Produkt do kupienia w Douglasie, Sephorze czy na stronie Clinigue, koszt 139zł.


    Kolejny produkt to olejek myjący o zapachu pomarańczowym z Biochemii Urody. Działa identycznie jak poprzedni czyli nakładamy na suchą skórę, a następnie zmywamy wodą albo przy pomocy ściereczki do twarzy. Produkt dodatkowo ładnie pachnie pomarańczą i jak to olejek jego konsystencja jest oleista w kolorze pomarańczowym. Doskonale zmywa makijaż, nie podrażnia, więc czego chcieć więcej, a dodatkowo cena jest niska - wersja bezzapachowa 10,80zł, wersja pomarańczowa 11,80zł. Do zakupienia na stronie www.biochemiaurody.com



    Ostatni produkt to mydło Aleppo z zawartością 12%-15% oleju laurowego, które kupiłam w sklepie Organique. O matko! Skóra po jego zastosowaniu jest tak czysta, że aż piszczy! Jedyny minus to, to że szczypie w oczy, dlatego ja nie używam go do zmywania makijażu oczu. Doskonale sprawdza się do cery suchej, problematycznej, a nawet atopowej. Cena za 220g to 28,38zł.


    Na koniec jeszcze kilka słów o ściereczkach do twarzy, których używam. Posiadam trzy: ściereczka muślinowa, która była dodana do zestawu Liz Earle (produkt bardzo dobry, niestety w Polsce niedostępny), ściereczka z ultramikrofibry z Biochemii Urody oraz ściereczka z The Body Shop, której nie polecam, gdyż jest bardzo twarda i może podrażniać delikatną skórę twarzy.


    I to wszystkie kosmetyki do demakijażu, których używam. Niestety nie jestem w stanie wybrać jednego najlepszego, gdyż wszystkie uwielbiam i sprawdzają się bardzo dobrze. 

Piszcie czego Wy używacie do demakijażu twarzy:)

Pozdrawiam!

You Might Also Like

0 komentarze

Popular Posts

Like us on Facebook

Flickr Images

Subscribe