Palma i okolice #Majówka na Majorce

01:25

Podczas wizyt w mieście Valldemossa, postanowiłyśmy od razu zahaczyć o stolicę Majorki, Palme. Lecz za nim udałyśmy się Palmy miałyśmy w planie zwiedzić inne bardziej warte uwagi punkty widokowe i okolice. Spoglądając na mapę jakie miejsca warto tutaj jeszcze zwiedzić wybrałyśmy za nasz cel EL TORO i PORTALS VELLS. Kolejna moja wskazówka dla Was, to oprócz nawigacji mieć jednak w posiadaniu mapę wyspy, która możemy nabyć już zaraz na lotnisku. Gdy wypożyczmy samochód otrzymujemy ową na przywitanie. Jest bardzo pomocna, ponieważ nawigacja potrafi dosłownie wyprowadzić nas tutaj w pole hehe. Dlatego nie warto do końca wierzyć tej technologii, tylko lepiej spojrzeć na mapę, numer drogi oraz nazwę miejsca, do którego chcemy się udać i patrzeć potem tylko na znaki, a wyspa jest naprawdę dobrze oznakowana. Szukając naszego pierwszego celu El Toro, troszkę musiałyśmy się nakręcić, ale dotarłyśmy bez większych problemów, a tam czekał na nas niesamowity widok, który możecie podziwiać wraz ze mną na poniższych zdjęciach.

Stamtąd udałyśmy się w kierunku Portals Vells, w poszukiwaniu przepięknych, urokliwych zatoczek i plaż. I tak trafiłyśmy przez przypadek na plażę Playa del Mago, przy której znajduję się rewelacyjna restauracja o identycznej nazwie Playa del Mago Calvia z zapierającym dech widokiem na zatokę oraz morze. Nie dojechałyśmy do niej bezpośrednio autem, samochód zaparkowałyśmy wyżej w miejscowości Cala Mago, a potem przespacerowałyśmy się stromą uliczką w dół, aby dojść do morza. Stamtąd udałyśmy się w kierunku Playa el Mago, również jedna z plaż, znajdująca się w małej zatoczce, których jest tutaj od groma. Następnie poszłyśmy dalej do docelowej knajpki i plaży Playa del Mago. Co takiego wyjątkowego było w tym miejscu czego nie było nigdzie indziej na Majorce? A mianowicie, spokój i niewielu turystów. Byli tam tylko goście z pobliskich jachtów, które dryfowały w oddali na morzu i na które miałyśmy widok z plaży oraz na moje oko tutejsi miejscowi, którzy swobodnie opalali się toples. Mogłabym tam siedzieć do późnej nocy i cieszyć oczy tym widokiem. Sami spójrzcie...
Po pysznym podwieczorku z ciężkim sercem opuściłyśmy to urocze miejsce i wróciłyśmy się do samochodu, aby pojechać na plażę Caleta de Portals Vells. Kolejna przepiękna zatoka na wyspie ze wspaniałym widokiem na morze. Tam czekał na nas punkt widokowy zwany Cueva de Portals Vells. Co miejsce to piękniejsze.
Na koniec udałyśmy się już do samej Palmy, która w sumie była na końcu naszej listy miejsc do zwiedzenia na Majorce, ale ponieważ byłyśmy już w okolicach postanowiłyśmy spędzić tam wieczór i zwiedzić Palmę również nocą. Palma jest największym z miast na wyspie, ale również jak dla mnie najmniej interesującym. Oprócz, trzeba tutaj przyznać robiącej wrażenie ogromnej katedry La Seu znajdującej się nie opodal morza oraz ogromnej mariny z luksusowymi jachtami, to miasto nie ma zbyt wiele do zaoferowania, także spokojnie można je sobie pozostawić na sam koniec pobytu. Palma de Mallorca prezentuje się szczególnie okazale właśnie od strony morza. Poza tym to tętniąca życiem metropolia i stolica nie tylko Majorki, ale i całych Balearów. Napewno jest tutaj co robić, miasto przyciąga sławą eleganckiego kurortu, zabytkami, restauracjami i barami, życiem nocnym oraz eleganckimi sklepami. Centrum miasta wyznacza Stare Miasto z fragmentami średniowiecznych murów i licznymi zabytkami. Można tutaj naprawdę miło spędzić czas i wręcz trzeba zobaczyć i zwiedzić to miejsce, choćby po łebkach, ale osobiście uważam, że Majorka ma sobie coś więcej niż tylko tą turystyczną i nieco przereklamowaną metropolię. Spróbuje Was do tego przekonać kolejnymi postami. Także mam nadzieje, że zostaniecie tutaj ze mną na dłużej i będziecie śledzić dalsze etapy naszych wypraw po wyspie.

You Might Also Like

0 komentarze

Popular Posts

Like us on Facebook

Flickr Images

Subscribe